Walka z otyłością
Jak walczyć z otyłością? Czy nasze nastawienie może pomóc w walce z otyłością?
Jak nastawić się do walki z otyłością?
Nie ma chyba takiej osoby, która nie próbowałaby się choć raz w życiu odchudzać. Każdy, lub prawie każdy z nas, starał się zrobić to na swój własny sposób. To paradoks rozwoju cywilizacji.
Foto: sxc/lusi
Kiedyś ludzkość skupiała się na zdobywaniu i magazynowaniu pożywienia, a dziś pewna jego część musi rozmyślać jak go unikać. Samodzielność, a lepiej powiedzieć samotność w zrzucaniu zbędnych kilogramów zwykle nie kończy się sukcesem.
Trzeba za dużo zmienić, zbyt wiele poświęcić, aby odnieść sukces. Ktoś kiedyś powiedział „…przez 14 dni byłem na diecie i wiesz ile straciłem? Dwa tygodnie”. Większość odchudzających się na własną rękę (mówi się, że około 95%) doświadcza porażki. Dlaczego? Bo odchudzanie to systematyczny wysiłek, poprzedzony namysłem nad dotychczasowym życiem, to konsultacje ze specjalistami, do których zaleceń trzeba się zastosować. To wreszcie całościowy proces, na który składa się nie tylko odpowiednio dobrana dieta, ale przede wszystkim kategoryczna zmiana dotychczasowego stylu życia i nastawienie psychiczne.

W walce o zmniejszenie wagi ważną rolę pełni także odpowiednio zbilansowana dieta.
Foto: sxc/lockstockb
W walce o stałą utratę wagi niezwykle ważną rolę pełni psychologiczny konflikt pomiędzy tym, co ludzie jedzą na co dzień (np. tłuste lub słodkie pożywienie, najczęściej w nieregularnych odstępach), a zdrowiem. Często temu konfliktowi towarzyszą różne przesądy i zmienne opinie na temat tego, czym tak naprawdę jest
zdrowy styl życia i jedzenia. Jest to szczególnie trudne, ponieważ wchłanianiu nadmiernych kalorii towarzyszy zwykle uczucie przyjemności, sytości i zadowolenia, podczas gdy próby utraty tych kalorii okupione są zwykle wysiłkiem, wewnetrzną walką i nierzadko uczuciem przykrości. Większość z nas wie dobrze (może nawet zbyt dobrze), że dieta bogata w kalorie jest szkodliwa, z drugiej strony jest jasne, że rozsądna
porcja ćwiczeń fizycznych jest warunkiem koniecznym dla utrzymania naszego zdrowia psychicznego, a przede wszystkim fizycznego. Dlaczego więc tak uparcie i kurczowo trzymamy się szkodliwych nawyków i złych doświadczeń wyniesionych np. z domu rodzinnego, które ewidentnie nam szkodzą? Co powoduje, że jesteśmy tak niezwykle konsekwentni w robieniu sobie krzywdy? Nikt jeszcze w pełni nie odpowiedział na tak postawione pytanie. Jedną z hipotez podsuwa nam psychologia społeczna, która zauważa, że większość kampanii informacyjnych skupia się na „walce”
z kaloriami, unikaniu „złego” jedzenia, preferowaniu ćwiczeń fizycznych i spacerów na świeżym powietrzu, ale równocześnie unika się w nich próby rozwiązania głęboko zakorzenionego konfliktu, który pokazuje jak niezwykle ważna rolę pełni
psychika w walce z otyłością.

Mając wsparcie rodziny i przyjaciół poradzimy sobie nawet z największymi trudnościami.
Foto: sxc/lusi
Wszyscy ci, którzy chcieli poradzić sobie z pokusą nadmiernego jedzenia, np. wieczorem lub w innych porach dnia i nocy, wiedzą jak nasza
psychika reaguje na zakazy. Jesteśmy tylko ludźmi, a każdy dzień, każda sytuacja jest inna. Czujemy się słabi lub silni, szczęśliwi lub nieszczęśliwi, zdarzają się tzw. sytuacje wyjątkowe, np. kłótnia w rodzinie, problemy w pracy itp. Wtedy mogą przyjść refleksje w rodzaju, dla kogo tak musimy się męczyć, czy na pewno warto zmieniać wszystko w swoim życiu. Ta ambiwalencja, która tkwi w każdym z nas, w specyficznych warunkach kryzysu psychicznego ma tendencje przybierania odpowiedzi spolaryzowanej, czyli ekstremalnie pozytywnej (typu – za wszelką cenę będę dążyć do
zmniejszenia wagi ciała) lub ekstremalnie negatywnej (typu – nic nie ma sensu, więc przynajmniej zjem cokolwiek, aby sprawić sobie chwilową przyjemność). Jak pozbyć się tej ambiwalencji? Właściwie nie ma sposobu, tylko konsekwentnie pozytywne nastawienia, nieustanna walka z własna słabością i świadomość, że bez wsparcia (rodziny, specjalistów, wiedzy) nie mamy szans. To wreszcie konieczność zmiany automatycznej reakcji w sytuacjach trudnych. Nasze wysiłki tylko wtedy przyniosą efekty, gdy świadomie będziemy wybierać właściwe pokarmy, we właściwych ilościach i o właściwych porach, bez względu na naszą aktualną kondycję psychiczną.
Dr n. hum. Olaf Truszczyński, specjalista psychologii klinicznej – Salon Body Clinic.
Więcej na stronie:
www.bodyclinic.pl
(30.11.2009)
Walka z otyłością opinie
To wszystko prawda. Należę do osób z gen...
maggie (1.12.2009 / 09:34)
To wszystko prawda. Należę do osób z genetycznym problemem otyłości. Od 2 lat narzuciłam sobie dyscyplinę - regularne treningi. Nie mam problemu z nadwagą. Mam taki tłuszcz (chyba od czasow niemowlęctwa), który trudniej schodzi - ale na to polecono mi zażywac l-karnitynę direct, która zamienia podczas treningu tłuszcz na energię. I tak. Z moich obserwacji wynika, że na otyłość najlepsze są ćwiczenia. Choć jest ciężko. Choć się nie chce. Choć tak trzeba do końca życia. Trudno.
Niestety to prawda, że trzeba ćwiczyć i ...
Gość (1.12.2009 / 17:31)
Niestety to prawda, że trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bo inaczej jojo gwarantowane. Ja biegam i też mi się czasami nie chce... Psychika w odchudzaniu jest bardzo ważna, ale też tryb życia, sposób odżywiania, podejście do siebie i innych. A to też prawda, że jak się schudnie, to potem człowiek wierzy, że może osiągnąć wszystko - to pomaga. Ja biegam dla siebie, żeby w końcu wcisnąć się w dwuczęściowy strój kąpielowy! A mój mężuś kochany jeździ za mną na rowerze i robi za bodyguarda.

Wiadomo nie od dziś, że najważniejszy je...
ramka (8.12.2009 / 15:21)
Wiadomo nie od dziś, że najważniejszy jest sport. Najlepsze efekty przynosi wtedy, kiedy wspomagany jest L-karnityną Direct :)
Żadne tabletki i diety nie spowodują zrz...
natii (25.12.2009 / 14:05)
Żadne tabletki i diety nie spowodują zrzucenia wymarzonej ilości kilogramów. A jeśli się tak stanie to kosztem naszego zdrowia. I co gorsze na krótką chwilę - po powrocie do dawnego trybu życia dostaniemy kilkogramy gratis. Tylko zmiana stylu życia, diety i wysiłek fizyczny połączony z systematycznością mogą dać jakiekolwiek efekty.
Ja postanowiłam postawić na sport. I dod...
monia (25.01.2010 / 13:02)
Ja postanowiłam postawić na sport. I dodatkowo wzmacniam się L-karnityną Direct. Nie jest łatwo, ale kiedy widzę efekty, zaraz chce się więcej :)
maggie (16.02.2010 / 08:28)
:). Widze, że tu jest wielu amatorów ćwiczeń...
. Witam
Nie ma cudów. Przede wszystkim dieta. W ...
M.k. (6.12.2011 / 10:48)
Nie ma cudów. Przede wszystkim dieta. W mojej rodzinie wszyscy zawsze byli otyli i nie wynikało to z żadnych genów tylko bardzo złego stylu odżywiania. Ja sama schudłam w zeszłym roku 10 kilo i trzymam wagę. Oczywiście nie pomoże żadna dieta cud, tylko zmiana nawyków. Ja jadłam wszystko, ale w mniejszych ilościach i częściej. ;)