Wiosną i latem najwięcej osób decyduje się wstąpić w związek małżeński. W związku z tym pewne przygotowania należy poczynić ze sporym wyprzedzeniem. Szczególnie zaś te finansowe, gdyż ślub i wesele to nie lada wydatek i znaczne obciążenie domowego budżetu.

Ślubny zawrót głowy
Pomimo szeregu niedogodności i przeszkód jakie napotykają narzeczeni na drodze do podjęcia prawdopodobnie najważniejszej decyzji w życiu, chęć samodzielności i niezależności często bierze górę i nie pozwala na przyjęcie finansowej pomocy rodziców czy najbliższych. Nie zawsze jednak są oni świadomi tego, jak duże koszty wiążą się z organizacją ślubu oraz wesela. Kwoty, z jakimi będą musieli się zmierzyć, mogą bez wątpienia przyprawić o zawrót głowy. Lista wydatków ograniczona jest bowiem wyłącznie wyobraźnią narzeczonych oraz oczywiście stanem ich finansów. To od nich zależy, czy do ślubu pojadą limuzyną czy też samochodem znajomych, czy suknia ślubna panny młodej zostanie zakupiona w luksusowym salonie czy też w komisie, czy goście weselni raczeni będą kaczką w pomarańczach i kawiorem czy raczej tradycyjnym rosołem i schabowym. Chociaż chęci są zazwyczaj ogromne, niestety w konfrontacji z zawartością portfela wiele z ciekawych pomysłów zostaje zastąpiona tańszymi opcjami.
Suknia ślubna szyta na miarę to spory wydatek - nawet do kilku tysięcy złotych!
Foto: sxc/lockstockb
Sam tort weselny to istne dzieło sztuki - musi sporo kosztować.
Foto: sxc/windchimeTematyka
wesele
ślub
finanse
panna młoda
narzeczeni
organizacja wesela
kredyt
Koszty można sobie łatwo policzyć na www.tenwielkidzien.pl/koszt_wesela_kalkulator.php
z rozdzieleniem na poszczególnych rodziców i młodych. Jest to pomocny aby "ograniczyć zbędne koszty" . Nas ślub i wesele kosztowalo ok 32 000zł (na 80 osób) 
Dziewczyny świetnie doradzają na ślubowisku.pl, poza tym korzystam z Wirtualnego Organizatora Wesel. Wszystko to oszczędza mój czas i moje nerwy, a to jest bezcenne.
matko kochana - kredyt na ślub i wesele?? nie wyobrażam sobie tego. Tak się złożyło, że kiedy ja wychodziłam za mąż, nasi rodzice nie mogli nas wspomóc nawet przysłowiową złotówką, ale kredyt to byłaby ostatnia rzecz o której byśmy pomyśleli z mężem. Jeden dzień z życia, a potem spłacać go przez następne 10 lat. Paranoja jakaś.
Wydaje mi się, że nie można się dać zwariować i szykować wszystko na miarę swoich możliwości. Jasne! Każdy marzy żeby to był najpiękniejszy dzień w życiu, ale ważne żeby nie zmarnował jego reszty.


