Co prawda Święta Bożego Narodzenia już za nami, a do Wielkiejnocy jeszcze trochę czasu.
Jednak jeśli nasza pociecha sprawiała nam problemy i przeszkadzała w okresie przygotowań do świąt – zgodnie ze starą zasadą im więcej wolnego, tym bardziej rozbrykane robi się dziecko – to może warto pomyśleć, aby w przyszłości uniknąć takiego problemu, a wręcz mieć pewne korzyści z energii, która rozpiera dziecko.
Cała sztuka polega na tym, aby od małego przyzwyczaić naszych milusińskich do udziału w rodzinnych przygotowaniach. Nie musimy wcale obciążać ich przesadnie, jedyne czego powinniśmy dopilnować, to aby nasze dzieci poczuły, że robią coś ważnego i, że one także „przygotowują święta”. Wtedy z pewnością dadzą z siebie jak najwięcej i nigdy już nie stwierdzimy, że „przeszkadzają nam”. Nawet więcej, nagle zauważymy, że w domu zrobiło się milej, a nasze dzieci, to całkiem zdolne, choć jeszcze małe bestie. Musimy jedynie wybrać zajęcia, które nie są monotonne, które rzeczywiście wiążą się ze świętami i które dają się łatwo zauważyć. Przed Bożym Narodzeniem możemy zaangażować nasze pociechy w ubieranie choinki, lub przygotowywanie malutkich ozdóbek – np. pomalowanych brokatem gałązek świerkowych, jakie położymy przy talerzu każdego biesiadnika. Jeśli zaś chodzi o okres wielkanocny, to namówmy nasze dziecko do przygotowania pisanek. Niech zrobi jak najpiękniejsze malowanki, które włożymy do koszyczka ze święconką (który też może przystroić nasze dziecko). Z pewnością sprawi mu to mnóstwo zabawy, a duma z niesienia takiego tworu do kościoła zmotywuje naszą pociechę do intensywnej i cichej pracy.
malowanki http://www.malowankikolorowanki.pl


