Szczerze przyznam, że pierwsze słyszę.. O co chodzi z tym syndromem?
Takiego terminu użył G. Gortat w książce Zła krew. Syndrom Karamazowa to wewnętrzna (chyba również dziedziczna) skłonność do popełniania zła. Do krzywdzenia ludzi.
A podobno w kazdym z nas jest Karamazow... 
Czyli każdy z nas jest zły? Tak zwyczajnie, z natury?
Dlaczego w każdym z nas? Dlatego że każdy w odpowiedniej sytuacji mógłby zrobić komuś krzywdę?
Myślę że każdy. Pamiętasz eksperyment prof. Zimbardo?
Jaki eksperyment? 
Eksperyment więzienny - normalni ludzie zostali podzieleni na dwie grupy: więźniów i strażników. W niecały tydzień strażnicy stali się potworami.
I wierzysz, że jest do końca prawda?
Ale co ma być do końca prawdą, że stali się potworami?
Eksperyment jest faktem. Film który o nim nakręcono jest lekko przerysowany. Ale sam eksperyment jest prawdziwy.
Aaaa, tak, teraz kojarze. Straszne. I tez okrutny eksperyment. Pewnie gdyby w szeregach tych wyselekcjonowanych straznikow znalazly sie takie osoby jak np.Maksymilian Maria Kolbe, statystyka na pewno uleglaby zmianie. Jedna silna osoba moglaby duzo zmienic. Ale lepiej niech juz taki wynik zostanie i nigdy nikt wiecej nie urzadza takich eksperymentow...
Czy ja wiem? Były tam jednostki silne. Więc wątpię czy by cokolwiek się zmieniło.
Ja podam inny przykład. Żołnierzy z jakiegoś pułku - z początku gdy wędrowali szlakiem swoich zbrodni prawie 50% nie brało udziału w mordowaniu po paru dniach już tylko 10% na koniec każdy brał udział w mordzie cywilów.
Czyli każdy może w pewnych warunkach stać się mordercą?
Tak. Każdy. Moim zdaniem oczywiście.
Czyli krew jednak nie ma żadnego znaczenia w tym przypadku?
Krew nie ma znaczenia, ja tak mysle. Wszyscysmy widac podatni na wplywy (jesli wejdziesz miedzy wrony... itd)
Ujmę to tak - niektórzy w mniej dogodnych warunkach zostaną mordercami - innych mogą przekonać tylko ekstremalne rzeczy.
Nie wierzę w to, że w każdym z nas drzemie morderca :)
Nie wierzysz w to, że środowisko kształtuje zachowania?
Amy - a gdyby ktoś zagroził Twojej rodzinie - a Ty miałabyś sposobność - nie zabiłabyś go?
hm. Nie wiem, ale nie sądzę. Chociaż naprawdę nie mogę powiedzieć jak zachowałabym się w takiej sytuacji.
ja w imie walki o dobro najblizszych, chyba bylabym zdolna. na pewno nie umialabym nikomu zrobic krzywdy w samoobronie- juz to sprawdzilam.... :/
A ja wiem że gdyby ktoś próbował zabić moją rodzinę zrobiłabym wszystko łącznie z zabiciem tej osoby żeby tę rodzinę ochronić.
Czytał ktoś książkę, lub oglądał film pod tytułem Czas zabijania? Ojciec małej dziewczynki zabił jej gwałcicieli. Zwyczajny człowiek. Bogobojny, uczciwy, normalny. Po prostu zniszczyli mu dziecko. Myślę że wielu ludzi postąpiłoby podobnie.
Tak, ja widzialam, choc juz pamietam jak przez mgle. I dlatego wlasnie sadze, ze w kazdym z nas jest czastka zla, ale jest tez czastka dobra. Wybor zawsze nalezy do nas.
Myślisz, że pod wpływem emocji wybór nalezy do nas?
Własnie. Pod wpływem silnych emocji często po prostu nie mamy wyboru.
Mowisz o szale, amoku?
Mówię o tym że jeśli ktoś zagraża życiu naszych bliskich to chcąc nie chcąc dopuszczamy sie czynów o jakie się nie podejrzewaliśmy.
Nawet, jeśli potem ich żałujemy.
Nawet jeśli. Ale bliscy są dla nas ważniejsi.
Czyli mowicie o amoku, nieokielznanych emocjach. Nie o rozmyslnej decyzji.
Mówimy o tym że każdy może stać się mordercą.
W odpowiednich okolicznościach oczywiście.
Pewnie, ze kazdy, jesli nie panuje nad emocjami.
To nie tak. Na codzień może świetnie panować nad emocjami. Ale w pewnych warunkach puszczą hamulce.
Hantle i obciążniki
Akcesoria do siłowni i fitness
Ławki do fitness
Rowerki i trenażery
Steppery
Bieżnie
Atlasy
Wiosła
Ćwiczenia - filmy instruktażowe
Reduktory tłuszczu, tzw. fat burnery
Odżywki wspomagające odchudzanie i hamujące łaknienie
Kosmetyki do pielęgnacji ciała
Balsamy i mleczka do ciała
Kremy do ciała
Kosmetyki Wyszczuplające i ujędrniające



